Nieśmiała myszka
Na sam widok fajnego chłopaka dostajesz ataku serca, a na myśl, że mogłabyś do niego zagadać, prawie spazmów z nerwów. Jesteś tak nieśmiała, że nie wchodzi w grę rozpoczęcie znajomości. Prędzej zjadłabyś kilogram surowych ziemniaków, niż pierwsza wykonała jakikolwiek ruch... Dlaczego tak się zachowujesz? Bo kontakty z chłopakami są dla ciebie nowością. Do tej pory nie zauważałaś kumpli. A jeżeli nawet, miałaś ich za upiornych koleżków z głupimi pomysłami. Aż tu nagle pojawili się w twoim życiu. Chcesz się z nimi przyjaźnić, a nawet coś więcej...
Jak chłopak to odbiera? Kiedy dziewczyna ucieka wzrokiem, spuszcza głowę, albo po prostu unika go, on myśli, że ona:
nie jest nim zainteresowana;
panicznie boi się kontaktów z ludźmi;
nie wie, czego chce (no bo patrzy na niego, a potem ucieka wzrokiem).
Wynik: chłopak szybko traci zainteresowanie.
Co możesz zrobić? Pomyśl, że wokół jest mnóstwo nieśmiałych chłopaków. Tak jak ty, mają problem z zawieraniem znajomości. Też drętwieją na widok fajnej panny, a kiedy już odważą się do niej zagadać, też ze strachu trzęsą im się kolana. Możesz przy nich wyluzować.
Superorlica
To gatunek dziewczyn bardzo pewnych siebie. Przynajmniej na takie wyglądają. Najpiękniejsze, najmądrzejsze, najbardziej wysportowane, z genialnym poczuciem humoru. Miss Świata, Johnny Deep i Avril Lavigne w jednej osobie. Taka dziewczyna jest wpatrzona w siebie jak w obraz. Inni jej zbytnio nie interesują, prawdopodobnie nawet ich wokół siebie nie zauważa. (Co oni mają takiego ciekawego do powiedzenia, czego bym nie wiedziała?). Co za tym idzie, nie zauważa też chłopaków. A kiedy ich zauważy, to na pół gwizdka, bo wysoko zadarty nos zmniejsza jej pole widzenia. Dlaczego tak się zachowujesz? W głębi duszy jesteś bardzo samotna. Boisz się, że gdy przed jakimś chłopcem się otworzysz, zostaniesz przez niego skrzywdzona. Dlatego starasz się być taką supermenką. Wychodzisz z założenia, ze lepiej nie odkrywać swoich słabych stron.
Jak chłopak to odbiera? Może pomyśleć o tobie:
co za zarozumiała lala
to nie moja liga
za wysokie progi itp.
Słowem, nawet nie próbuje się z tobą umówić, boi się, że go wyśmiejesz.
Chłopcy nie chcą z nami rywalizować i walczyć. Szukają fajnej dziewczyny, z którą można konie kraść: powygłupiać się, pogadać, ale i pomilczeć. Lubią też, gdy ich chwalimy za wiedzę i zapewniamy, że przy nich czujemy się takie bezpieczne. Co możesz zrobić? Jasne, fajnie jest zaimponować chłopakowi znajomością czarnej muzyki, czy orientacją w sporcie. Ale on chce mieć przy sobie normalną dziewczynę, a nie chodzącą encyklopedię. Daj mu szansę. Jeśli na początku znajomości obawiasz się szczerości, powiedz to głośno: Potrzebuję czasu. Trzeba mnie powoli oswajać!. Nie możesz wszystkich odrzucać, bo zawsze będziesz sama. Spróbuj wyrażać swoje oczekiwania, nie raniąc innych.
Zagubiony wróbelek
Zagubione wróbelki za swoją dewizę życiową przyjęły zasadę: „Jestem taka mała, biedna, ratuj mnie, chroń”. Robią z siebie bidulki, które nie mogą się obejść bez pomocy chłopaka! Nie przejdą przez kałużę (trzeba je przez nią przenieść), nie podniosą torebki, która im upadła (on musi się po nią schylić). W miłości nie szukają partnerstwa, tylko maksymalnego oparcia i bezpieczeństwa. Jeśli coś jest nie tak, grymaszą, obrażają się, nie odzywają. Dlaczego tak się zachowujesz? Jeśli też jesteś taka zagubiona, zastanów się, dlaczego właściwie udajesz małą dziewczynkę. Czyżbyś w ten sposób uciekała przed problemami? Najwyższy czas dorosnąć!
Jak chłopak to odbiera? Uff, to ciężki przypadek.
na początku chłopakowi może się nawet podobać odgrywanie bohatera i rycerza, ale szybko spostrzeże, że jest potrzebny takiemu „biedactwu” tylko do tego, żeby ono mogło przy nim błyszczeć i omdlewać. A on ma być wielofunkcyjnym robotem.
Co możesz zrobić? Przystopować z ciągłym biadoleniem: „Sama nie dam sobie rady”. Jeszcze zaczniesz w to wierzyć! Chłopcy lubią, gdy mogą się przy dziewczynie wykazać. Ale nie w wyrzucaniu papierków do kosza. Najwyższy czas, abyś stanęła na własne nogi. Nawet jeśli będziesz sama, nie musisz od razu czuć się samotna. Prawdziwa miłość polega na dawaniu, okazywaniu swoich uczuć, a nie na zaciskaniu palców na czyjeś ręce.
Słodki kociaczek
Przy kumpelach zachowujesz się naturalnie, ale gdy tylko w twoim zasięgu znajdzie się jakiś chłopak, zmieniasz się w słodką kokietkę: modulujesz głos, poprawiasz włosy, trzepoczesz rzęsami. Zawsze jesteś odlotowo ubrana i superumalowana, po prostu marzysz o tłumie adoratorów wokół ciebie. Dlaczego tak się zachowujesz? Czasem twoja pewność siebie to tylko pozory. Masz mnóstwo kompleksów i u chłopców szukasz potwierdzenia swojej atrakcyjności. Boisz się odrzucenia, więc często ukrywasz prawdziwe uczucia. Mówisz: TAK, choć najchętniej krzyknęłabyś: NIE! Nie mam na to najmniejszej ochoty!.
Jak chłopak to odbiera?
Chłopaki szaleją na twoim punkcie. Propozycje randek sypią się z każdej strony. Ale uważaj! Czasem za bardzo udajesz słodką laleczkę. Niektórzy mogą nie traktować cię poważnie.
Owszem, na randkę się umówią, ale porozmawiać wolą z kumpelą z drugiej ławki. Warto wyprowadzić ich z błędu!
Co możesz zrobić? Spróbuj polubić siebie. Bądź bardziej bezpośrednia i naturalna w kontaktach z chłopcami. Przecież nie wszystkim musisz się podobać. Niektórzy mogą cię po prostu... lubić i traktować jak fajną kumpelę.
źródło: Artykuł magazynu `13` ; ))